Gazociąg Nord Stream 2. NA JUKATAN może nałożyć sankcje

USA ostro grozi sankcjami, an UE boi się nałożyć karę. Nord Stream 2 i europejski zamęt

Dziennik "Wall Street Journal" donosi, że Stany Zjednoczone mają w rękawie pakiet sankcji, które mogą stanowić nałożone przy budowie Nord Stream 2. Od dłuższego czasu administracja Donalda Trumpa podkreśla, że rosyjski projekt nie jest korzystny gwoli europejskiego bezpieczeństwa energetycznego. Z kolei Komisja Europejska kilka miesięcy temu zatwierdziła ugodę spośród Gazpromem, w której ruski gigant uniknie kary zbyt monopolistyczne praktyki. W tej całej układance jest jeszcze Polska. Prezes PGNiG nie zaakceptować kryje rozczarowania działaniami unijnych struktur.

USA i sankcje za Nord Stream 2

Jak pisze "WSJ" sankcje mają dotknąć firmy działające w konsorcjum Nord Stream 2, a także bazy finansujące inwestycję. Konsorcjum komponuje się z firm: Engie, Uniper, Wintershall, OMV, Shell. Informatorzy "WSJ" dodają, hdy uruchomienie sankcji nie zajdzie jednak szybko. Gazeta nie podaje również źródeł opisywanych informacji.

O naszym, że USA sprzeciwiają się drugiej nitce Nord Stream, wiadomo już od dawna. W sierpniu ubiegłego roku, w reakcji na informacje o ingerencji Rosji przy amerykańskie wybory, Kongres AMERYCE upoważnił prezydenta Donalda Trumpa do nałożenia sankcji w firmy i osoby cielesne związane z budową gazociągu.

W maju 2017 r. w rozmowie wraz z dziennikiem "Berlingske” Robin Dunnigan, przedstawicielka amerykańskiego resortu odpowiedzialnego za energetykę w Departamencie Stanu, podkreśliła, że powstanie gazociągu Nord Stream 2 jest sprzeczne z interesami Unii Europejskiej. W rozmowie z dziennikiem Dunningan zaznacza, że budowa gazociągu z Rosji nie posiada sensu w sytuacji, w jakiej dostępne są inne możności dostawy gazu.

UE nie nałożyła kar na Gazprom

W maju Komisja Europejska podała, że zatwierdzona pozostała ostatecznie ugoda z rosyjskim Gazpromem w toczącej się sprawie o nadużywanie swojej pozycji w Europie Środkowej i Wschodniej. Ugodan odrzucić nakładała żadnych kar zbytnio monopolistyczne praktyki rosyjskiego koncernu. Rosyjski koncern nakładał lepsze ceny za gaz przy Bułgarii, Estonii, Łotwie, Litwie i w Polsce.

Z decyzją KE nie zaakceptować zgadza się PGNiG. Prezes Piotr Woźniak w wywiadzie dla WNP. pl twierdzi, że niezrozumiałe jest, iż KE karze takie koncerny jak Apple, a nie jest w stanie dodać sankcji na Rosjan.

- Decyzja wydana przez Komisję jest niestety znakomitą ilustracją powiedzenia, że trzeba wiele zmienić, by całokształt zostało po staremu. Rozstrzygnięcie KE nie tylko uwalnia Gazprom od stawianych jemu bardzo poważnych zarzutów bez jakichkolwiek konsekwencji, ale de facto pozwala również wstecz koncernowi kontynuować dotychczasowe praktyki dzielenia rynku UE i zawyżania cen - mówi w wywiadzie Woźniak.

Czarny Piątek w Polsce, sklepiki przygotowały specjalne oferty i rabaty Pieniądze