Elon Musk i Tesla a mianowicie twitter kontrolowany, ugoda spośród SEC

Tweety Elona Muska będą akceptowane przez prawnika? To warunek ugody miliardera z SEC

Tweety Elona Muska, dotyczące metrów. in. kondycji finansowej Tesli i przejęć planowanych za sprawą firmy, będą musiały otrzymywać akceptację prawnika - wynika z nowej ugody, którą miliarder ma zawrzeć z SEC w ramach sądowego działania. Dodatkowo, będzie istnieć lista tematów, na które CEO spółki ma się odrzucić wypowiadać na Twitterze.

Według informacji agencji Reutera dokument ze szczegółami świeżego porozumienia trafił do sądu w Nowym Jorku nadal w piątek.

Twitterowy zakaz dla Elona Muska

Elon Musk i SEC pokazują w nim poprawki wprowadzone do ubiegłorocznej ugody, w tym listę tematów zakazanych, na które Musk nie być może się wypowiadać za pomocą Twittera lub w inny środek komunikować ich na piśmie bez wcześniejszej konsultacji.

Wśród wrażliwych kwestii wymagających zatwierdzenia przez prawnika Tesli znalazły się:

  • kondycja finansowa firmy;
  • możliwe przejęcia lub fuzje z innymi przedsiębiorstwami;
  • statystyki produkcji i handlu pojazdów;
  • nowe bądź proponowane linie biznesowe;
  • prognozy i przewidywania, które nie były wcześniej wydawane;
  • zakup lub sprzedaż papierów wartościowych Tesli poprzez Muska.

Na zarania kwietnia sędzia Alison Nathan zasugerowała zwaśnionym stronom "wzięcie głębokiego oddechu" i roztropne podejście do sprawy. Wyznaczyła także dwutygodniowy termin w wypracowanie nowej ugody, który to został ostatecznie przedłużony do 25 kwietnia. Sąd ma obowiązek zatwierdzić nowe zapisy przed wejściem umowy w los.

Spór Muska z SEC rozgorzał na nowo w lutym, gdy sterownik wskazał, że Musk powinien odpowiedzieć za obrazę sądu, ponieważ naruszył postanowienia poprzedniej ugody podpisanej jesienią 2018 r. Według jej zapisów szef Tesli miał omawiać treść wiadomości na Twitterze przed ich publikacją, aby uniknąć wprowadzania inwestorów przy błąd.

Wątpliwości SEC dotyczyły wiadomości z 19 lutego. Musk napisał wówczas na Twitterze, że Tesla "wyprodukuje ok. 500 tys. samochodów w 2019 roku". Po ok. 4, pięć godziny menedżer skorygował własną wiadomość, łagodząc podany przedział czasowy i zaznaczając, iż tweet to ogólna prognoza oparta o tygodniowe rezultaty.

Pierwszą ugodę podpisano jako dodatkowy mechanizm kontroli po wcześniejszym incydencie w Twitterze. W sierpniu 2018 r. Musk ogłosił za pomocą serwisu społecznościowego, iż zebrał środki na zakup Tesli od inwestorów, co miało wymagać ok. 25 mld dol. Zapoczątkowało wówczas gwałtowne wahania cen akcji na giełdzie, a kierownik firmy wycofał się z komunikatu. We wrześniu SEC złożyła pozew w tejże sprawie; sprawa zakończyła się za porozumieniem stron. Według ustaleniami Musk ustąpił wraz ze stanowiska prezesa, opłacił dwadzieścia mln dol. grzywny i zgodził się na konsultowanie publikowanych wiadomości z prawnikami firmy.

"To jasne zwycięstwo dla Muska" - ocenił najnowsze doniesienia analityk firmy Wedbush Securities Dan Ives. Specjalista wskazał, że sprawa mogła się zakończyć dla Tesli dużo fatalniej, np. poważnymi zmianami przy kadrze menedżerskiej. Bloomberg zwrócił uwagę, że w najnowszej ugodzie zabrakło także zapisów dotyczących kolejnych grzywien czy dodatkowych mechanizmów kontroli zachowania dyrektora generalnego Tesli.

W miniony weekend Musk w odpowiedzi na pytanie innego użytkownika Twittera powtórzył swoją dyskusyjną wiadomość spośród lutego, zapowiadając, że "Tesla wyprodukuje ponad 500 tys. samochodów podczas najbliższych dwunastu miesięcy".

Podczas wywiadu w programie "60 minut" z 9 grudnia manager publicznie przyznał, że "nie ma szacunku do SEC" i że nikt odrzucić sprawdza jego tweetów poprzednio publikacją wobec grona ok. 25 mln obserwujących rachunek rozliczeniowy.

Apple się kończy - mierzy Peter Thiel, inwestor spośród Doliny Krzemowej