Aukcja LTE. Polkomtel i Play piszą do prezydenta

Temat: Telekomunikacja

  • Roboty bojowe mogą zdestabilizować świat. Kolejne ostrzeżenie
  • Jeff Bezos chce oferować cywilne loty w kosmos. Poznaliśmy ceny
  • Wyciek danych z aplikacji sportowej. Tysiące poszkodowanych
  • Bank stworzył klona. Doradza klientom
  • Stworzono najpotężniejszy pecet na świecie. "Bierzemy wkład w wyścigu"

O zbadanie konstytucyjności projektu rozporządzenia Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji mającego na celu szybsze zakończenie aukcji częstotliwości LTE apelują Polkomtel i Play w liście do prezydenta Andrzeja Dudy.

Jak poinformował rzecznik MAC Artur Koziołek, resort nie potrzebuje na razie komentować apelu.

Apple może pobić zeszłoroczny rekord sprzedaży. Pomogą nowe iPhone'y

Wbrew zasadom?

"Minister Administracji jak i również Cyfryzacji, łamiąc wszelkie maksymy przyzwoitej legislacji, zamierza zmienić swoim rozporządzeniem zasady toczącej się aukcji LTE. W związku z powyższym, P4 (Play) oraz Polkomtel zdecydowały się na bezprecedensowy zbiórka do wszystkich organów was, upoważnionych na podstawie Konstytucji do zaskarżania aktów normatywnych do odwiedzenia Trybunału Konstytucyjnego, o złożenie wniosku o zbadanie poprzez TK legalności (projektu nowelizacji) rozporządzenia Ministra Administracji jak i również Cyfryzacji z dnia 19 lipca 2013 r. po sprawie przetargu, aukcji a także konkursu na rezerwację częstotliwości lub zasobów orbitalnych" a mianowicie czytamy w liście operatorów do prezydenta, przekazanym we wtorek PAP.

Dzierżysz problemy ze snem? 10 aplikacji, które rozwiążą twój problem

Chodzi na temat projekt nowelizacji rozporządzenia MAC z 1 września. W podstawie rozporządzania, które MAC chce znowelizować, przeprowadzana wydaje się być aukcja częstotliwości 800 i 2600 MHz. Mimo hdy aukcja częstotliwości trwa w tej chwili ponad pół roku, natomiast suma zadeklarowanych przez operatorów kwot za te częstotliwości ponad dwukrotnie przekroczyła ulokowania budżetowe państwa (obecnie niemalże 7 mld zł), ciągle nie widać końca aukcji.

Poza procedurami?

Swoje zaniepokojenie przedłużającą się aukcją i tym, jak te koszty wpłyną na przyszłą cenę internetu, uprzednio wyrażali w rozmowach spośród PAP ekspert telekomunikacyjny jak i również politycy. Krytykowali przede wszystkim fakt, że w nieomal brakuje określenia maksymalnego periodu trwania aukcji, co przy ich ocenie może sprowadzić jej dowolnie długie przeciąganie, an operatorów skłaniać do odwiedzenia "dogadania się" poza procedurami.

Jak podkreślił resort w uzasadnieniu do planu, zmierza on właśnie do uniknięcia niekontrolowanego przeciągania się w czasie drugiego etapu aukcji.

"W zależności z faktem, iż częstotliwości oraz zasoby orbitalne, w charakterze dobro rzadkie, winny stanowić udostępniane przez państwo przy szybkich i efektywnych procedurach oraz jednoczesnym brakiem wyjść prawnych w tym zakresie (... ) powstała potrzeba wypełnienia istniejącej luki prawnej w poniższym zakresie" - czytamy w uzasadnieniu do pomysłu.

Podział częstotliwości

MAC chce zatem wprowadzić do odwiedzenia obecnie obowiązującego rozporządzenia rozwiązanie, które "umożliwi zakończenie sporu dystrybucji częstotliwości także w sytuacji przewlekłości II etapu aukcji". Mechanizm ten zdefiniowany przez autorów mianem "last call" (z ang. a mianowicie ostatni dzwonek), polega w zakończeniu II etapu licytacji (w którym uczestnicy licytują swoje oferty) po 115 dniach aukcyjnych. W wypadku takiego przedłużenia się postępowania, 116. dnia aukcyjnego nastanie ostatnia runda licytacji, podczas której operatorzy złożą swe ostatnie oferty. Na pierwotnego podstawie częstotliwości będą następnie przydzielane.

Jak wskazali operatorzy w liście do głowy państwa, taki środek zakończenia aukcji jest "chwiejny prawnie i niebezpieczny na rzecz rynku" i może nasilić chaos prawny, wywołany, katalogów zdaniem, przez "wadliwe przyrządzanie procesu aukcyjnego".

"Doceniamy fakt, że MAC wykrywa problem złego przygotowania aukcji przez Urząd Komunikacji Multimedialnej, i że podejmuje funkcjonowania na rzecz uzdrowienia sprawy. Niestety projekt ten stanowi niezgodną z zasadami konstytucji RP próbę nieuprawnionej interwencji organów państwa w toczący się przetarg publiczny, przez zmianę jego reguł w trakcie postępowania" - argumentują Polkomtel i Play.

12 zł za godzinę w drugiej połowie roku? Owego chce minister Rafalska Pieniądze